Marco van Basten

Piłkarz, uznawany za jednego z najlepszych zawodników w historii holenderskiego futbolu. Szkoleniowiec zespołu Holandii kiedyś odnosił wielie sukcesy w barwach Ajaksu i AC Milan. Marco van Basten – wielki piłkarz, znakomity trener i autorytet. Urodził się 31 października 1964, pierwszym klubem był EDO Utrecht oraz UW Utrecht. Jako siedemnastolatek został wyłowiony przez skautów Ajax. Rok później zadebiutował w meczu przeciwko NEC Nijmegen, w debiucie zdobył gola. W reprezentacji zadebiutował w roku 1983 mając nie całe 19 lat, w meczu z Islandią. Bramki nie strzelił, ale grał bardzo dobrze i można było już przypuszczać, że będzie wybitnym piłkarzem. Przyniesie bardzo wiele korzyści każdemu zespołowi, w którym będzie grał. Van Basteja spokojnie możemy nazywać „maszyną do strzelania bramek”, w barwach Ajax strzelił w 133 meczach aż 128 bramek!!! Cztery razy został królem strzelców, trzy razy zdobywał mistrzostwo Holandii i dwa razy puchar krajowy. Przed odejściem z Ajax w finale Pucharu Zdobywców Pucharów zdobył zwycięską bramkę i w ten sposób pożegnał się z klubem. Kuszony super ofertami z najlepszych klubów Europy w 1987 roku przeszedł do Milanu. Z Milanem wygrał wszystko, co można tylko wygrać w piłce klubowej. We Włoszech zagrał w 147 meczach w lidze i strzelił 90 bramek, dzięki temu zapisał się w historii Milanu. W reprezentacji Van Basten również odnosił sukcesy, strzelił 24 bramki w 58 występach. W 1988 roku miał bardzo duży udział w zdobyciu przez Holandię mistrzostwa europy. Pomimo tego że na mistrzostwa przyjechał po kontuzji i tak potrafił zostać królem strzelców oraz odebrać tytuł dla najlepszego zawodnika turnieju. 1992 rok rozpoczął początek końca Van Basteja, większość czasu spędzał w salach lekarzy na zabiegach, rehabilitacji i operacjach. Po długim leczeniu powrócił na boisko na trzy spotkania, ostatnim meczem był występ w finale Europy przegrany z Olympiq Marsylia a w reprezentacji zagrał ostatni mecz przeciwko Polsce w 1992 roku. Decyzję o ostatecznym zakończeniu kariery podjął 17 sierpnia 1995 roku, miał wszystkie niezbędne cech, które pozwoliłyby mu osiągnąć sukces na miarę największych piłkarzy naszego globu. Niestety kontuzje pokrzyżowały jego plany, ze szkodą dla futbolu. Gdyby nie kontuzje zapewne jeszcze prze kilka lat czarowałby nas na boisku pięknymi bramkami tworząc niesamowite trio z Gullitem i Reyjkardem. Tak, to było super trio z cudowny strzelcem na szpicy.

Tagi: , ,

Raúl González Blanco – urodził się 27 czerwca 1977 roku w Madrycie. Karierę rozpoczynał w osiedlowym klubie San Cristobal de los Angeles Madryt w wieku 10 lat. Grał tam przez 3 lata, i trafił do Atletico Madryt. Po dwóch latach został dostrzeżony przez Real Madryt. W „Królewskich” zaczynał w drużynie „C” od 1994 roku, już [...]

Brytyjczycy mają nieoceniony wkład w propagowanie i rozwój piłki nożnej w Hiszpanii. W roku 1889 angielski doktor Alejandro McKay oraz górnicy założyli klub Recreativo. Zawodnicy Recreativo po raz trzeci awansowali do Primera Division dwa lata. Zwyciężając na Santiago Bernabeu 3:0 okrzyknięci zostali rewelacją rozgrywek, zajęli ósmą pozycję co pozwoliło im się spokojnie utrzymać. Największym ich [...]


  • Znani piłkarze

      Jaki piłkarski kibic nie słyszał o tym włoskim napastniku? Christian Vieri bo o nim mowa urodził się 12 lipca 1973 roku. Vieri karierę rozpoczynał w Australii gdzie jego ojciec był trenerem jednego z miejscowych klubów. W 1988 r. 15 - letni Vieri wraca do Włoch, żeby kontynuować karierę. Było to przemyślane posunięcie. Po 2 latach ciężkich treningów piłkarz dostaje szansę debiutu w AC Torino. Był to pierwszy profesjonalny klub karierze. ME Juniorów, które odbyły się w 1996 roku były przełomem w karierze. Młodzi Włosi zdobyli mistrzostwo na tej imprezie, a na 23 – letnim piłkarza zaczęli interesować się największe kluby Serie A. Klubem, któremu udało się ściągnąć młodego napastnika był Juventus. Od tego momentu jego kariera zdecydowanie przyśpieszyła. W 1997 roku Vieri zalicza debiutu w dorosłej reprezentacji. Zdobywa również scudetto oraz Superpuchar Włoch. Po takich sukcesach mogło się wydawać, że Vieri nie wyjedzie z Turynu. Piłkarz jednak podejmuję decyzję i odchodzi do Athletico Madryt. Jak pokazał czas nie był to pierwszy kontrowersyjny transfer. Po rewelacyjnym sezonie w Hiszpanii, gdzie „Bobo” zdobył koronę króla strzelców powraca do ojczyzny i zakłady sportowe do gry w realu. Świetne występy zauważa selekcjoner Italii i piłkarz jedzie na Mundial do Francji w 1998 roku. Kolejny sezon w barwach Lazio Rzym Christian „Bobo” Vieri również jest udany. Uwieńczenem sezonu było zdobycie PZP, w finale strzelił bramkę. Okazało się, że dobre występy w Lazio były przepustką do innego wielkiego klubu. Piłkarz za rekordową ówcześnie sumę 43 mln trafia do Interu. Gra tam przez 6 sezonów. Raz lepiej raz gorzej, ale nawet, gdy mu nie szło fani byli z nim. Stał się ulubieńcem klubu. Dlatego gdy zawodnik postanowił zasilić skład odwiecznego wszyscy byli w szoku. Jak wytłumaczyć taką decyzję gwiazdora? Warto zauważyć, że Vieri odchodząc z Interu był najlepiej zarabiającym piłkarzem. Czarno – niebieska część Mediolanu bardzo go kochała, a konkurencji w ataku wcale nie miał większej niż w Milanie. Po roku przebywania w Milanie można stwierdzić, że decyzja była błędna, nie przebił się do składu Milanu, a bukmacherzy zarobili na jego potknięciu kilka milionów euro na przegranych zakładach graczy. Nic nie zyskał, a co stracił? Na pewno to, co w piłce nożnej jest najważniejszą rzeczą, czyli miłość milionów fanów. Nie tylko mieszkających w Mediolanie, ale również na całym świecie. Vieri chcąc wziąć udział w Niemieckim mundialu w połowie sezonu odszedł z Milanu do Francuskiego AS Monaco. stojaki reklamowe | baseny termalne szaflary | NAUTIKA CZARTER | skarpety sportowe | Monohydrat kreatyny | piłkarzyki | contour | fotograf ślubny