Ronaldo – dzieciństwo
Obecnie Ronaldo jest multimilioner oraz idolem setek tysięcy fanów futbolu z całego świata. Urodził się 18 września 1976 roku w biednej rodzinie, mieszkającej w slumsach w Rio de Janeiro.
Po jakimś czasie udało się znaleźć rodzicom Ronaldo pracę, lecz mimo to nie starczało do pierwszego. Wychowując dwójkę dzieci Sonia – mama Ronaldo po raz kolejny zaszła w ciążę i to już był problem.
Pewnego dnia Sonia spotkała jasnowidza, który powiedział, że jej trzecie dziecko będzie osobom niezwykłą, posiądzie talent niedostępny dla innych i odmieni jej życie
Ronaldo dostał imię po lekarzu, który odbierał jego poród.
W związku z tym, że rodzice nie mieli 10 dolarów niezbędnych do zarejestrowania narodzin syna, zrobili to dopiero 22 września.
Ronaldo jak tylko miał wolną chwilę godzinami grał w piłkę żeby oderwać się od koszmarnej rzeczywistości, która go otaczała. W roku 1982 Ronaldo obejrzał swoje pierwsze mistrzostwa świata i był pod wielkim wrażeniem Zico. W wieku lat dziewięciu zaczął grać w lokalnej drużynie.
Karierę rozpoczynał jako bramkarz, bo spóźnił się na eliminacje do drużyny, szansę gry w polu dostał wskutek kontuzji kolegów z drużyny. Ronaldo nigdy nie garnął się do nauki i wagarował, aby tylko móc grać w piłkę. Marzeniem młodego Ronaldo było występowanie w Rio Flamengo, gdy miał lat 13 pojechał na testy do tego klubu. Testy przeszedł, ale rodzice nie mieli pieniędzy żeby mógł dojeżdżać. Poprosili klub o dofinansowanie dojazdów jednak oni się na to nie zgodził. Ronaldo trafił do lokalnej drużyny gdzie łowcą talentów był słynny Jairzihno. Na treningu zauważyli go agencji, szybko zdali sobie sprawę z tego, jakim talentem dysponuje Ronaldo. Natychmiast postanowili podpisać umowę, ponieważ Ronaldo nie był pełnoletni zwrócili się do rodziny, która zawsze potrzebowała pieniędzy.
Zaproponowali siedem tysięcy dolarów a ojciec zgodził się na wszystkie warunki. Był to najgorszy kontrakt Ronaldo. W swoim debiucie strzelił trzy bramki.
Ronaldo zadebiutował w reprezentacji Brazylii mając 17 lat, był rok 1994. Zagrał 10 minut w meczu z Argentyną, w której barwach występował sam Diego Maradona. W debiucie bramki nie strzelił ale załapał się do kadry lecącej na mistrzostwa świata do USA. Na mistrzostwach świata nie udało mu się zagrać ani minuty, ponoć siedząc na ławce trząsł się z nerwów.



