Paolo Maldini

Czego lub, kogo zazdroszczą kibice wszystkich klubów świata Milanowi? Może stadionu, może infrastruktury, wielkich sukcesów? Z pewnością wszystkiego po trochu, ktoś, kogo pozazdrościć mogą wszyscy.
Jest to Paolo Maldini. Jeden z najlepszych obrońców ostatnich lat. Dlaczego mamy zazdrościć Maldiniego? Wielu jest przecież obrońców lepszych, a na pewno o podobnych umiejętnościach. Tu się można zgodzić, jednak czy w waszej drużynie jest kapitan, tak długo grający dla klubu i tak bardzo przywiązany do jego barw? Śmiem wątpić.
Paolo Maldini, to syn Cesare urodził się 1968 roku 26 czerwca, oczywiście w Mediolanie. Dzięki ojcu, który grał w Milanie przez 12 lat grał od samego początku kariery jest związany z tym klubem. Zadebiutował już w wieku17 lat w 1985, od następnego sezonu stał się już graczem podstawowego składu. Zagrał w 27 spotkaniach. Może nam się wydawać, że to nie zbyt wielkie osiągnięcie, że w wieku 18 lat gra się w pierwszej drużynie, po pierwsze to Milan a po drugie bardzo specyficzna pozycja i wielu trenerów na obronie woli wystawiać bardziej doświadczonych zawodników.
W całej karierze osiągnął z Milanem bardzo wiele sukcesów osiągnął wiele sukcesów. Siedem razy zdobywał mistrzostwo Włoch, Puchar Włoch 1 raz; Superpuchar 5-krotnie; Puchar Europy zdobył aż 4 razy(!!!); również 4 razy sięgał po Superpuchar Europy oraz Puchar Interkontynentalny wznosił do góry dwukrotnie. Osiągnięcia Paolo Maldiniego muszą robić wrażenie na wszystkich znawcach piłki nożnej. Wiele klubów chciałoby mieć na swoim koncie tyle osiągnięć, co ten wybitny piłkarz. Żałować można, że nie grał na mundialu w Niemczech, wywalczony tam tytuł Mistrza Świata byłby wspaniałym ukoronowaniem jego kariery.
Niestety nawet największe kariery kiedyś się kończą. 24 maja 2009 roku Maldini rozegrał swój ostatni mecz w karierze na San Siro. W maju Włoska Federacja Piłkarska oficjalnie podziękowała piłkarzowi za jego długowieczną i wspaniałą karierę na łamach jednego z dzienników. Maldini był piłkarzem przez ćwierć wieku. W drużynie narodowej rozegrał126 spotkań, jednak nie chciał zagrać meczu pożegnalnego. Koszulka, w której grał w Mediolanie z numerem 3 została zastrzeżona, jedyna osoba, która ma prawo w niej zagrać w przyszłości to syn Maldiniego – oczywiście o ile kiedykolwiek zagra w Milanie. Podczas sierpniowego losowania Ligi Mistrzów został uhonorowany prze Platiniego nagrodą za całokształt kariery.

George Best
„Wydałem dużo kasy na wódę, babki i szybkie samochody – resztę po prostu roztrwoniłem.”

Niezapomniany legendarny zawodnik Manchesteru United. Pele o nim powiedział: „To najlepszy piłkarz na świecie”. Obdarzony szybkością, skoczny, o wysokiej technice – robił z piłką co chciał. Prawdziwy geniusz, który zawsze grał na pewnym wysokim poziomie.

Urodzony w Belfaście 22 maja 1946 roku. Zaczynał grać zespole Cregagh Boys Club, z Manchesterem United podpisał kontrakt w wieku 17 lat. Grał w nim 11 lat z wielkimi sukcesami: dwa tytuły Mistrza Anglii (1965, 1967), jeden Puchar Anglii (1963) oraz Puchar Europy (1968). Zdobył 178 goli w 466 spotkaniach. W roku 1968 został królem strzelców. Uznany również został za najlepszego piłkarza w Anglii i Europie.

Po udanych meczach rozegranych w lidze, młody Best zagrał w kadrze narodowej. Jednak z słabą reprezentacja Irlandii Północnej nie odnotował żadnych sukcesów.
George stał się idolem, uznawano go za jedną z najlepszych gwiazd piłkarskich na świecie, miał olbrzymi talent. Zawsze miał za sobą szalejącą publiczność, nazywany był „piątym Beatlesem”. Doszło do sytuacji, gdy nie mógł utrzymać brzemienia swojej sławy. Sodówka uderzyła mu do głowy. Został właścicielem nocnego klubu oraz sieci sklepów, zaczął przebywać towarzystwie gwiazd estrady oraz modelkami. Roztrwonił swój majątek na kobiety, alkohol i samochody. Powoli zaczął schodzić na dno…

W roku 1975 został zmuszony do opuszczenia Manchesteru. Nie było miejsca dla osoby, z problemem alkoholowym.
Następnych 8 lat Best tułał się po wielu różnych klubach z żadnym jednak nie był w stanie zdobyć tego, do czego przyzwyczaił się w Manchesterze. Wciąż posiadał wspaniałe umiejętności i czarował nimi publiczność, nie był jednak już tak wielbiony jak dawniej.

Karierę zakończył w 1983 roku. Kilka miesięcy po zakończeniu kariery trafił do więzienia za jazdę samochodem po alkoholu. Jego blask bladł z dnia na dzień… Dodatkowo Best miał zdrowotne problemy i to poważne. W 2000 roku miał przeprowadzoną transplantacje wątroby, to uratowało jego życie. To było za mało… Jego zdrowie znacząco się pogorszyło jesienią 2005 roku. W stanie krytycznym trafił do Londyńskiego szpitala. 25 maja zmarł.

Choć talent miał nie przeciętny i nikt nie ma wątpliwości, że był wybitnym piłkarzem – zostanie głownie zapamiętany jako osoba, która zniszczyła sobie sama własne życie.

Piłkarze Recreativo Huelva, Sheffield FC, Hamburger SV, Le Havre AC i Genoa CFC powinni teoretycznie odcinać tylko kupony od sławy, jednak tak nie jest i gra w drużynach, które pamiętają czas rewolucji przemysłowej nie jest gwarantem miejsca w elicie.

Najstarsze kluby piłkarskie Angielskie, Francuskie, Hiszpańskie, Niemiecki czy Włoskie dni największej chwały mają już za sobą. Nie grają w nich wielkie gwiazd, bardziej niż zysk cenią sobie tradycję.

– Każdy klub może być największy, może być najbogatszy, czy najbardziej utytułowany, ale tylko jeden klub najstarszy i to jesteśmy my – z dumą stwierdza, menedżer Sheffield FC. W październiku ubiegłego roku Angielski zespół obchodził 150-lecie istnienia. Obecnie zespół gra w dziesiątej lidze, zostaje zdecydowanie w cieniu sławnych sąsiadów – United i Wednesday, na jego mecze zasiada 200 – 300 kibiców, jednak jest coś niesamowicie cennego – klub jest uhonorowany najwyższym odznaczeniem FIFA – Rubinowym Orderem Zasługi. – Drugim takim klubem na świecie jest Real Madryt. Prezes mówi, że klub ma niezwykłą historię. Ma rację. Klub powstał dzięki dwóm pasjonatom krykieta oraz twórców pierwszych zasad gry w piłkę nożną – William Prest i Nathaniel Creswick. Na początku bardzo trudno było znaleźć przeciwników. Wyjściem, jakie udało się stworzyć to wewnętrzne gry np. kawalerów na żonatych czy zawodowców na amatorów. O wielkim zainteresowaniu piłką nożną jako nową dyscypliną niech świadczy fakt że już w roku 1862 tylko w okolicach Sheffield było już 15 klubów, rok później powstał związek FA.

Niepowtarzalna historia klubu zadziałała n wyobraźnię koncernów. Włoski producent opon, firma Pirelli, zainwestowała ostatnio w klub z Sheffield. Klub odcina się od obecnego futbolu i zaznacza, że pieniądze nie były i nie będą nigdy najważniejsze.

Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja Le Havre, najstarszego klubu na kontynencie. Klub założony został w1872 roku i jego wizytówką jest doskonała szkółka piłkarska i znany jest ze świetne pracy z młodzieżą.

Problemem zespołu Le Havre jest to, że ich wychowankowie szybko wyfruwają z rodzinnej akademii piłkarskiej. Gdyby zostawali, Le Havre co roku walczyłoby o mistrzostwo a nie tułało się w drugiej lidze. Praca specjalistów szkolących młodzieży jest doceniana. Działacze Le Havre z Liverpoolem kilka lat temu umowę o współpracy. Dzięki Premiership Francuski futbol jest rozpoznawalny na całym świecie.

Brytyjczycy mają nieoceniony wkład w propagowanie i rozwój piłki nożnej w Hiszpanii. W roku 1889 angielski doktor Alejandro McKay oraz górnicy założyli klub Recreativo.

Zawodnicy Recreativo po raz trzeci awansowali do Primera Division dwa lata. Zwyciężając na Santiago Bernabeu 3:0 okrzyknięci zostali rewelacją rozgrywek, zajęli ósmą pozycję co pozwoliło im się spokojnie utrzymać. Największym ich sukcesem jest udział w finale o Puchar Króla, przegrany z Mallorcą w roku 2003.

Wyniki takie są nie do porównania z wynikami Realu czy Barcelony – drużyn niewiele młodszych, lecz zdecydowania bardziej utytułowanych, które od lat są w czołówce najbogatszych klubów i walczą o najwyższe trofea zarówno w lidze jak i europejskich pucharach. Dzięki potężnym budżetom mogą dokonywać spektakularnych transferów sprowadzając gwiazdy najwyższej klasy, bo wiedzą, że ta inwestycja i tak się szybko zwróci.

Przykład HSV pokazuje nam, że niekoniecznie stary zespół musi być skazany na porażkę. HSV ma 120-lat, jako jedyny zespół od 1963 roku nieprzerwanie gra w Bundeslidze. Ten chlubny wyczyn przypomina zamieszczony na stronie głównej zegar, pokazujący czas nieprzerwanej gry w, Bundeslidze, co do sekundy. HSV dzierży rekord 36 meczów bez porażki z rzędu w latach 1982 – 1983. Podopieczni Ernsta Happela wygrali wówczas dwukrotnie tytuł mistrza Niemiec, oraz zdobyli Puchar Mistrzów.

W Hamburgu kibice mogli w przeszłości dopingować takie gwiazdy jak m.in. Franz Beckenbauer, Feliksa Magatha, Uwe Seelera, czy Kevina Keegana. Teraz ich idolami są Rafael van der Vaart, Vincent Kompany i Mohamed Zidan.

Wielki futbol w telewizji

Kryzys dopadł za to Włoch. Według danych Ministerstwa Finansów kluby z Serie A mają zadłużenie na 754 mln euro. Zaproponowano nawet redukcję ligi z 20 do 18 zespołów

Kłopoty to we Włoszech stan normalny. Głośna afera korupcyjna. Degradacja do Serie C Genui. Na powrót czekali dwa lata, ale i tak były problemy z nadużyciami finansowymi, które zarzucane były prezesowi. Komisja nawet zastanawiała się nad ponowną degradacją ale skończyło się tylko na grzywnej.

Kiedyś kibice z Genui mieli zdecydowanie więcej powodów do radości. Klub powstał w 1897 roku i drużyna wówczas dominowała w lidze, okres triumfów zakończył wybuch drugiej wojny światowej. Na odbudowanie renomy potrzeba było pięćdziesięciu lat, warto było poczekać. Rok 1991 to zajęci 4 miejsca w lidze i pierwszy start od wielu lat w europejskich pucharach.

Edson Arantes do Nascimento (Pele)
Pele urodził się 23 października 1940 roku w Brazylii. Jego ojciec – Joao Ramos do Nascimento „Dondinho” – też był piłkarzem zawodowym, jego specjalnością była gra głową. Bronił barw Fluminense Rio de Janeiro. Młody Pele rozpoczynał bycia pucybutem, zawsze jednak marzył żeby dorównać w karierze, jaką zrobił jego ojciec. Grał jako ofensywny pomocnik lub również grywał jako napastnik Grał w kilku różnych klubach młodzieżowych, mając lat 15 trafił do Santosu, były reprezentant Brazylii, uczestnik finałów MŚ – Waldemar de Brito poręczył za niego.

Przyprowadzające Pelego do klubu powiedział działaczom, – że ten chłopiec, będzie najsławniejszym piłkarzem świata. Przepowiednia byłego reprezentanta się sprawdziła. Pele został najwspanialszym piłkarzem swojego okresu, jego panowanie nad piłką budziło podziw na całym świecie. Słowo Pele oznacza dla wielu fanów „najlepszy na świecie” w latach młodości nie lubił przydomka Pele. O jego geniuszu niech świadczy fakt, że mając niespełna 18 lat po raz pierwszy został mistrzem świata. Debiut w Santosie odbył się gdy miał 16 lat, już rok później, czyli jako 17 letni młodzieniec zadebiutował w kadrze Brazylii i zagrał w żółtej koszulce, w debiucie strzelił bramkę i to nie byle, komu bo odwiecznemu przeciwnikowi i wrogowi Argentynie. Odbywając w roku 1961 klubowe tournee po Francji miejscowa prasa ochrzciła go tytułem Król. Pod koniec lata sześćdziesiątych, gdy jego klub i sam Pele zawitali do Nigerii ustały tam nawet wojny plemienne. Został idolem. Próbował przeprowadzić reformę brazylijskiego futbolu, jako minister sportu. Nie udało mu się jednak zmienić skostniałego i przeżartego korupcją systemu działającego w Brazylii To jedyna porażka, jaką poniósł w życiu. Pasmem wielkich sukcesów była cała jego kariera sportowa – nikt inny tak jak Pele nie rozreklamował futbolu na świecie, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

W karierze zdobył 1281 bramek w 1363 rozegranych meczach w drużynach seniorskich. W 1964 roku w jednym meczu strzelił 8 bramek.. Zdarzyło mu się przez 5 minut stać na bramce w finale meczu o puchar Brazylii. Pele jest osobistością tak sławną, że jego imię nosi stadion w Maceio, w stanie Alagoas. Stadion ma 30 tysięcy miejsc i w czerwcu 2000 roku rozegrano na nim turniej Copa Dos Campeos, nosi szumną nazwę Stadion Króla Pelego.

Po kiepskich mistrzostwach było jeszcze gorzej, Ronaldo miał serie kontuzji. Najpierw naderwał więzadło krzyżowe prawego kolana i w paryskiej klinice przeszedł operacje. Kilka tygodni później lekarz powiedział, że wszystko jest już dobrze, a sam Ronaldo powiedział, że czuje się super i dawno nie było tak dobrze. Miał w sobie nowy zapał i deklarował grę na [...]

Brytyjczycy mają nieoceniony wkład w propagowanie i rozwój piłki nożnej w Hiszpanii. W roku 1889 angielski doktor Alejandro McKay oraz górnicy założyli klub Recreativo. Zawodnicy Recreativo po raz trzeci awansowali do Primera Division dwa lata. Zwyciężając na Santiago Bernabeu 3:0 okrzyknięci zostali rewelacją rozgrywek, zajęli ósmą pozycję co pozwoliło im się spokojnie utrzymać. Największym ich [...]


  • Znani piłkarze

      Jaki piłkarski kibic nie słyszał o tym włoskim napastniku? Christian Vieri bo o nim mowa urodził się 12 lipca 1973 roku. Vieri karierę rozpoczynał w Australii gdzie jego ojciec był trenerem jednego z miejscowych klubów. W 1988 r. 15 - letni Vieri wraca do Włoch, żeby kontynuować karierę. Było to przemyślane posunięcie. Po 2 latach ciężkich treningów piłkarz dostaje szansę debiutu w AC Torino. Był to pierwszy profesjonalny klub karierze. ME Juniorów, które odbyły się w 1996 roku były przełomem w karierze. Młodzi Włosi zdobyli mistrzostwo na tej imprezie, a na 23 – letnim piłkarza zaczęli interesować się największe kluby Serie A. Klubem, któremu udało się ściągnąć młodego napastnika był Juventus. Od tego momentu jego kariera zdecydowanie przyśpieszyła. W 1997 roku Vieri zalicza debiutu w dorosłej reprezentacji. Zdobywa również scudetto oraz Superpuchar Włoch. Po takich sukcesach mogło się wydawać, że Vieri nie wyjedzie z Turynu. Piłkarz jednak podejmuję decyzję i odchodzi do Athletico Madryt. Jak pokazał czas nie był to pierwszy kontrowersyjny transfer. Po rewelacyjnym sezonie w Hiszpanii, gdzie „Bobo” zdobył koronę króla strzelców powraca do ojczyzny i zakłady sportowe do gry w realu. Świetne występy zauważa selekcjoner Italii i piłkarz jedzie na Mundial do Francji w 1998 roku. Kolejny sezon w barwach Lazio Rzym Christian „Bobo” Vieri również jest udany. Uwieńczenem sezonu było zdobycie PZP, w finale strzelił bramkę. Okazało się, że dobre występy w Lazio były przepustką do innego wielkiego klubu. Piłkarz za rekordową ówcześnie sumę 43 mln trafia do Interu. Gra tam przez 6 sezonów. Raz lepiej raz gorzej, ale nawet, gdy mu nie szło fani byli z nim. Stał się ulubieńcem klubu. Dlatego gdy zawodnik postanowił zasilić skład odwiecznego wszyscy byli w szoku. Jak wytłumaczyć taką decyzję gwiazdora? Warto zauważyć, że Vieri odchodząc z Interu był najlepiej zarabiającym piłkarzem. Czarno – niebieska część Mediolanu bardzo go kochała, a konkurencji w ataku wcale nie miał większej niż w Milanie. Po roku przebywania w Milanie można stwierdzić, że decyzja była błędna, nie przebił się do składu Milanu, a bukmacherzy zarobili na jego potknięciu kilka milionów euro na przegranych zakładach graczy. Nic nie zyskał, a co stracił? Na pewno to, co w piłce nożnej jest najważniejszą rzeczą, czyli miłość milionów fanów. Nie tylko mieszkających w Mediolanie, ale również na całym świecie. Vieri chcąc wziąć udział w Niemieckim mundialu w połowie sezonu odszedł z Milanu do Francuskiego AS Monaco. Nike The Chip | Znakomite odżywki i suplementy w dobrych cenach | karuzele | Eliminacje Mistrzostw Europy | Jeżeli kupujesz siłownię to przyda Ci się dobra ławka treningowa gdzie ćwiczysz | taśmy kinesio taping | sklep modelarski